Co za przywódca!
Pan WC wykazał się niesamowitymi umiejętnościami przywódczymi podczas protestu górniczego (26/VII/2005). Pod nieobecność prezydenta i premiera marszałek Cimoszewicz spełnił żądania protestujących, ale w taki genialny sposób, że rozwścieczył tłum i doprowadził do krwawych rozruchów. Po co to było? Przecież rozsądny człowiek mógł tego uniknąć.
Niestety jak się jest aroganckim bubkiem, który nie potrafi przemawiać ludzkim językiem tylko wydukać "trzeba się było ubezpieczyć" - to bez policji ani rusz.

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home