24.11.05

Rosja musi wyrazić zgodę

Pierwszego dnia gdy sprawa wybuchła rzecznik unijnego komisarza ds. zdrowia i ochrony konsumentów Philip Tod powiedział:
"Chcemy dowiedzieć się bezpośrednio od władz Rosji, jakie środki zostały podjęte, jakie są ich powody, zgodnie z podpisanym półtora roku temu memorandum z Rosją". Na tym etapie KE woli powstrzymać się od wszelkich komentarzy. Z rozmowy z Todem jasno wynika jednak, że Rosja nie poinformowała Komisji, iż zamierza wprowadzić zakaz importu polskiego mięsa, co raczej powinna była uczynić, zważywszy na zawarte z Rosją memorandum, podpisane po podobnych problemach w przeszłości. Przewiduje ono "stały kontakt" pomiędzy Rosją a KE w dziedzinie weterynaryjnej. Teoretycznie Rosja może wprowadzić zakaz importu mięsa z danego kraju członkowskiego, ale powinna to uzasadnić.
Komisja o wprowadzonym w czwartek zakazie dowiedziała się od stałego przedstawicielstwa Polski przy UE w Brukseli. "Komisja zrobi wszystko, by ułatwić znalezienie rozwiązania tego problemu" - powiedział Tod.
http://wiadomosci.onet.pl/1193617,12,item.html

5 dni potem Tod powiedział, że Komisja dąży do zorganizowania w Moskwie spotkania, którego tematami byłyby bieżące sprawy w stosunkach Rosja-UE. Miałaby na nim zostać też poruszana sprawa zakazu importu z Polski.
http://wiadomosci.onet.pl/1195959,12,item.html

Dzisiaj słyszymy od Geldorpa, że Komisja otrzymała wyjaśnienie Rosji, z którego wynika że sprawa jest bardzo poważna. Dodał, że ponieważ KE nie zna technicznych szczegółów sporu, "nie może osądzić, czy działania przedsięwzięte przez Rosję są nieproporcjonalne".

Czyli wyjaśnienie Rosji są wystarczające żeby odmówić Polsce poparcia wcześniej deklarowanego, ale wyjaśnienia nie są wystarczające aby ocenić czy postępowanie Rosji jest adekwatne do sytuacji - i to mimo iż Rosja wprowadeziła zakaz niezgodnie z procedurami uzgodnionymi z Unią w memorandum, co wiadomo od pierwszego dnia.

No i kto tu rządzi?

Ireneusz