Jest nadzieja
Nie ma co liczyć na opamiętanie u facetów, którzy ten amok podsycali. Żakowski, Lepper i Giertych, ramię w ramię, warci siebie promotorzy lepszego premiera Kaczmarka - Czy ktoś z nich odwołał swoje poparcie? Zatrzymani, skompromitowani - Netzel wszystko wygadał. Czy pan Tusk odwołał groźby, że będzie zwalniał prokuratorów, którzy zatrzymali Kaczmarka i kolesi? Czy p. Graś ma chwilę refleksji, że pociągnął cały Sejm do owczego pędu za konfabulantem? Czy odwołał swoje insynuacje - że zatrzymanie Kornatowskiego miało udaremnić jego wysłuchanie przez Speckomisję w piątek? Deklarował że komisja może pracować w sobotę i w niedzielę, żeby to zrobić - deklarował spodziewając się że będzie areszt; tymczasem Kornatowski wolny - i pracowita komisja się nie śpieszy, także nie wycofuje swoich insynuacji. Więc ci ludzie, którzy organizowali tę rozróbę nie wycofają się, bo to byłaby natychmiastowa utrata twarzy. W takich sytuacjach zwłoka wydaje się ratunkiem.
Ale była ankieta, według której 26% ludzi zmieniło swoje zdanie na temat Kaczmarka. Miejmy nadzieję, że uruchomione już zasłony dymne ("Kaczyński centrum układu") nie zatrą wiedzy, jaką uzyskaliśmy w piątek 31 sierpnia: Minister, Szef policji, kto tam jeszcze grypserą się ostrzegają i pilnują interesów Płatnika, któremu służą na boku. Krauze w środku nocy dzwoni przez trzy sekundy - do posła Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - i po kwadransie facet w podskokach się stawia, a nazajutrz drepce po trotuarze w deszczu, jak nie powiem kto.
Tego wszystkiego nie zapomnimy i nawet jeśli wszystkie michnikoidalne oraz postubeckie media zdwoją swoje wysiłki - a już widać że tak jest - to jednak margines niezależności się powiększy, ci którzy nie muszą dochować wierności grupie trzymającej media - odłączą się, a przynajmniej nabiorą dystansu. Może się dowiemy ilu ich jest.
Ireneusz

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home